 |
|
|
|
| |
|
|
|
Fragment z Dz 17
Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką, nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko. On z jednego [człowieka] wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi. Określił właściwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajdą Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistości jest On niedaleko od każdego z nas. Bo w nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak też powiedzieli niektórzy z waszych poetów: Jesteśmy bowiem z Jego rodu. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka. Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych.
- z Biblii, Dzieje Apostolskie, rozdział 17. BT
|
|
|
|
|
|
|
C. H. Spurgeon powiedział kiedyś: „Nie ma takiego tematu, który bardziej czyniłby umysł pokornym, jak myśli o Bogu... Równocześnie temat ów, czyniąc umysł ludzki pokornym, wpływa także na jego rozwój. Ten, kto często myśli o Bogu, będzie miał szersze horyzonty niż człowiek, który po prostu bezmyślnie brnie przez ten świat...”
Gdy Bóg chciał objawić ludzkości swoje imię, nie mógł znaleźć lepszego określenia niż: JESTEM, KTÓRY JESTEM. Bóg jest „punktem” centralnym, od którego mierzy się wszystko, w którym prawo względności nie działa, i o którym możemy powiedzieć „JEST” bez żadnych „ale”. W pewnym sensie imię to pozostaje tajemnicze – jak sam Bóg, którego nikt nie może ograniczyć ani nawet przeniknąć poprzez poznanie jedynie Jego imion. Jednocześnie wyraża ono coś pozytywnego: niezwykle czynną i na wszystko wrażliwą obecność, potęgę przynoszącą wolność i niezawodną obietnicę: JA JESTEM. To czasownikowe określenie Boga oddaje Boże działanie względem człowieka: Bóg jest czynny, żywy, tworzący, nie zaś statyczny i nie zwracający na nic uwagi. Jest rzeczą pewną, że imię Boga w żadnym wypadku nie jest zaimkiem ani rzeczownikiem, który umieszczałby Boga wśród bytów, ani przymiotnikiem, który go określa według cech charakteru. Wyraża ono, że Bóg jest bytem sam w sobie. Wszystko jest przez Niego, wszystko staje się przez Niego. On jest istotą bycia.
|
|
|
Człowiek był ukoronowaniem Bożego stworzenia, jedynym Jego dziełem powołanym do życia na obraz i podobieństwo Stwórcy. Bardzo szybko jednak człowiek zapragnął wykreować swój własny wizerunek. Miał on żyć, aby doznawać radości ze Stwórcy i wszystkiego, czym został obdarzony, oraz aby dostarczać radości Bogu i stworzeniu, zamiast tego jego obecność w świecie przyniosła zniszczenie i chaos.
Nigdy się nie dowiemy, jak potoczyłyby się dzieje ludzkości, gdyby nie ten wybujały akt indywidualizmu. A jednak to, co wydarzyło się w Ogrodzie Eden, nie może nas usprawiedliwiać, nas - tak bardzo ceniących własną niezależność, że co rusz dorzucamy swoje „trzy grosze” do dziejów ludzkiego buntu i nieposłuszeństwa wobec Stwórcy.
Jednak to, co się zdarzyło za sprawą Adama i Ewy, nie skazuje odtąd wszystkich i zawsze na brnięcie w beznadziejność, w poczuciu bezsensu bytowania – bowiem Bóg wyciągnął do nas rękę. Podobnie jak do Adama i Ewy, kiedy schowali się przed swoim Nim drżąc przed karą.
Zagubienie siebie
Grzech to jest wszystko, co oddziela człowieka od Boga. Często grzech sprowadza się do pojedynczych negatywnych zachowań, większość ludzi kojarzy go z morderstwem, kradzieżą czy cudzołóstwem. Biblia mówi również o takich grzechach, jak duma nienawiść, egoizm czy chciwość. Wielu ludzi nie jest świadomych tego, że kochanie czegokolwiek bardziej niż Boga jest grzechem. Grzech oznacza stan serca oraz naruszenie pierwotnego stosunku Bóg – człowiek, właściwej zależności między człowiekiem a jego Stwórcą. Stan grzechu to zamiana Boga prawdziwego na fałszywego bożka, którym sam dla siebie staje się zbuntowany człowiek, który nie uznaje Bożego panowania w swoim życiu, a wolność rozumie jako całkowitą niezależność od Boga i Jego zasad. Przez to „człowiek uwięził i zakrył prawdę – mianowicie świętość Boga dopasował do swych miar (...), spospolitował ją, unieszkodliwił i udaremnił, przeobraził w nieprawdę” (Karol Barth). Stan grzechu można inaczej nazwać zagubieniem siebie, dezorientacją oraz niemożnością „poznania nieznanego Boga”, niedostępnego dla grzesznika, który nie chce „zatracać siebie w Bogu”. Jak powiedział Karol Barth: „Obcą jest dusza i bezdusznym jest świat, gdy nie odnajdują się w poznaniu prawdziwego Boga, w którym musiałby zatracić samego siebie i świat, aby odnaleźć i świat, i siebie”.
Boża inicjatywa
Trzeba zrozumieć, że absolutnie każdy winny jest grzechu oraz uświadomić sobie, że grzech ma swoją cenę. Zapłatą za grzech jest śmierć. Jezus zapłacił tę cenę swoim życiem po to, abyś ty nie musiał płacić swoim życiem. Dzięki temu twoje grzechy mogą być przebaczone i możesz doświadczyć wolności od grzechu.
Jezus wierzył, że miłość jest pełną poświęcenia demonstracją czyjegoś oddania się osobistemu związkowi. Śmierć jest najwyższym wyrazem ofiarnej miłości. Biblia mówi, że tak Bóg okazał swoją miłość, iż wtedy, gdy byłeś jeszcze oddzielony od Niego, Chrystus umarł za ciebie. Jezus okazał doskonałą miłość – miłość, która nigdy nie zawodzi. Ukochał cię bardziej niż własne życie. Jego okazanie ofiarnej miłości jest darem od Boga. Czy jesteś gotowy przyjąć ten dar?
|
|
|
|